.. dosłownie kilka słów o mnie

Fakt, że tu trafiłeś jest pierwszym krokiem, abyśmy wspólnie wpłynęli na zmianę sposobu dokonywania zakupów. Chcę, aby to co tu znajdziesz było świadomą potrzebą, abyś wiedział po co to kupujesz. Razem postaramy się wykreować Twoją przemyślaną, świadomą potrzebę zakupową z pośród różnorodnych dostępnych moich projektów, które przygotowałem z niezwykłą starannością własnoręcznie w mojej Kreatywnej Pracowni Krawieckiej w Gdyni.

 

Jeśli jest to Twój kolejny krok z dala od przepełnionych półek sklepowych to tym bardziej jestem szczęśliwy, że mogę Cię tu gościć.

 

Tomasz Płuska twórca, rzemieślnik, krawiec, projektant, vintage hunter & lover, samouk w dziedzinie szycia na maszynie od lat 5. Stale rozwijam swoją pasję do projektowania i tworzenia kolejnych projektów z materiałów z odzysku, podróżnik, niedoszły piłkarz. Aparat i kadr też mi nie są obce. Mam miliony zdjęć z ponad 100 podróży.

gdyby nie szycie to chyba konstruował bym meble z drewna... oczywiście nie z nowego surowca :)

po krótce to już za mną:

Od lat zbieram stare ubrania, koce, narzuty, poszewki, zasłony, odświeżam, pruje i szyję autorskie projekty.

Przerabiam Vintage i każdą rzecz, która do mnie trafi od moich klientów i którą wspólnie chcemy reaktywować. Poddaję różnym metodom, technikom customizacji, upcyclingowi, szyciu na maszynach, szyciu ręcznym.

..

15 lat spędzonych w branży fast fashion..jako nieświadomy skali nadprodukcji sprzedawca, manager, bo przecież nikt o tym nie mówił , bo przecież to nie było istotne. Przez lata miliony ton wypakowanych ubrań w wyniku niewiarygodnej skali produkcji made in China, Bangladesz, etc. które codziennie trafiały do również niestety nieświadomych klientów.

 

..bez tego doświadczenia nie byłoby głośnego wypowiedzenia "zrobię coś odwrotnego i zacznę szyć z materiałów z odzysku" oraz decyzji, aby w końcu wyjąć z pudełka po 5 latach najzwyklejszą maszynę do szycia, którą kupiłem w jednym z dyskontów.. był rok 2019 listopad ..

No i się zaczęło rozpruwanie i zszywanie ubrań, kawałków materiałów, zwracanie uwagi na konstrukcję, detale jak wykończony, uszyty jest dany produkt.

Vintage od zawsze był dla mnie magiczny i pokazał mi wiele jakości, fasonów, detali, których dziś praktycznie nie możemy już znaleźć w tym co dostępne lub dostępnym powinno być wraz z niepodważalną, niepowracalną JAKOŚCIĄ.

...

aktualnie:

Gdynia, gdzie jako twórca Kreatywnej Pracowni Krawieckiej w której wnętrzu rozwijam swoją markę bandida como yo.

Marka premium na styku vintydżowego sznytu z autorskim upcyclingiem oraz solidną podstawą krawieckiego rzemiosła. Coraz bardziej kolorowa, lecz, gdy projekt wymaga estetyki vintydżu, elegancji potrafi się dać okiełznać.

 

Kreatywna Pracownia Krawiecka to ogólnodostępna przestrzeń w duchu vintage do odwiedzenia dla każdego. Można przyjść wypić kawę i porozmawiać ze mną, gdy aktualnie nie jestem na plaży :) i nie przewracam do góry nogami regałów z materiałami.

Masz pomysł na przeróbkę swojego ubrania, nadania drugiego życia lub jesteś ciekawy co nowego uszyłem, potrzebujesz rady, pomocy w zakresie projektowania, stylizacji ..nie ma rzeczy niemożliwych, tym bardziej w szyciu i projektowaniu.

 

inspiracje: 

Potrzeba szycia oryginalnych, niespotykanych ubrań, których odbiorca zostaje zauważony w tłumie, bo to tłum, który "dostrzega" jest wstanie rozpocząć proces likwidacji nadprodukcji.

Jedną z głównych inspiracji do stworzenia mojej autorskiej marki bandida como yo był i pozostanie półwysep Iberyjski z Portugalią, Hiszpanią na czele. Podróżując zbierałem materiały, vintydżowe perły do swojej pracowni w Łodzi, szyjąc i przerabiając. 

"..bandida como yo" - słowa wypowiedział Pablo Escobar w serialu Narcos, stojąc na wzgórzach z widokiem na Medellin, wiedząc, że wszystko co “dobre” powoli się kończy … i to właśnie one zainspirowały mnie do wybrania nazwy dla mojej marki. Dlaczego właśnie ten fragment?

- po pierwsze: bierzemy dla siebie to co najlepsze i wędrujemy przez życie, wybierając najlepsze fragmenty. Przyswajamy je, pozwalamy włączyć w krwiobieg lub nie. 

-po drugie: polujemy, kupujemy i gromadzimy nadmiarowo, chomikujemy. Niestety uprawiamy stertyzm, więc jesteśmy bandytami i zaśmiecamy na początek własne środowisko.

Ja również staram się być “bandytą”, ale dobrym bandytą, który gromadzenie i poszukiwanie materiałów, ubrań poddaję bandyckiej regeneracji tworząc jakościowe i zjawiskowe ubrania i akcesoria, więc oddaje z tego co wezmę, to co najlepsze.

 

marzenie: 

przyczynić się do rewolucji w branży mody, polegającej na całkowitej likwidacji nadprodukcji, sezonowości, trendów. 

szycie autorskich marynarek, garniturów, kurtek, prowadzenie autorskich warsztatów, autorski pokaz własnej kolekcji w Lizbonie oraz tam gdzie słońce, kolory i piasek, choć raz w roku.

 

...

Vintage pozostanie już dla mnie punktem odniesienia w tworzeniu kolejnych projektów ze względu na krawiectwo, detale, drzemiącą historię danej rzeczy, którą stale odkrywam ,materiały, które chciałbym, aby wróciły.  

Ja i tak je znajdę :)